Tag Archives: tekst o niczym ważnym

Ja, ja, ja

ja

Poniedziałek – ja, wtorek – ja, środa – ja, czwartek – ja. Będąc w swoim przekonaniu osobą jedyną i najważniejszą stajemy się niczym konie z klapkami na oczach. Przestajemy dostrzegać to co nas otacza, nie widzimy innych, jesteśmy tylko my. Ja, ja, ja i jeszcze raz ja. Bo mi się należy. Bo ja jestem i… Read More »

Willie

Willie

W końcu podoba mi się wygląd mojej strony, stwierdza Nikt. Nie jest ani przesadzony, a ani tym bardziej zbyt minimalistyczny. Wręcz miło po niej skakać. I choć wciąż strona nastawiona jest na słowo to z pewnym, co prawda niewidocznym, ale odczuwalnym umiarem. Tylko o czym tu teraz pisać? Skąd czerpać pomysły? Bo w końcu, aż… Read More »

Recenzja własnego tekstu

stoszapisanychkartek

Wybudzony ze snu o zbyt wczesnej porze Nikt od razu stwierdził, że ma miejsce dzień, w którym powinien skupić się na słowach, powinien zasiąść lub też się położyć i zawalczyć z tekstem. Treść porannego, wyrywającego ze snu sms’a stanowiąca pierwsze, wzięte na klatę tego dnia, słowa przyczyniła się do jednoznacznego, w pewnym stopniu zaskakującego, stwierdzenia:… Read More »

Niebieski ekran

niebieski ekran

Ej, czy może być piękniej? Październikowa noc pełna blasku… Tymi słowami niejaki Łona rozpoczyna Balladę o szlachetnych czorcie. I na tym kończy się, jeśli chodzi o ten wpis, odwoływanie się do twórczości Łony i Webbera. Nie będzie już też żadnych cytatów. Od, ten fragment po prostu wpadł Nikomu do głowy kiedy myślał jak rozpocząć opis… Read More »

Duch tekstu

ghostwriter

Dobry tekst powinien mieć ducha, wyczytał kiedyś Nikt. Dobry tekst powinien być napisany podczas jednego podejścia (oczywiście później można go poprawiać). Powinien być ciągiem myślowym, przeniesieniem na papier jednego, konkretnego pomysłu, jednej idei. Tylko, że tak nie da się napisać wszystkiego. Niektóre teksty wymagają pokory, samodyscypliny, cierpliwości jak i na nowo odtwarzania we wnętrzu autora… Read More »

Z życia wzięty koniec świata

koniec świata

Świat się kończy, a raczej podobno skończył się 23 lub 24 września 2017 roku, Nikt dokładnie nie pamięta. W sumie to świat skończył się już po raz któryś i ma skończyć się znowu, ale teraz proces końca ma trwać, zgodnie z tym co twierdzi jakiś jeden niedouczony uczony, całych siedem lat. I on się chyba… Read More »

Szum

Szum

Słysząc dźwięki których niema, Nikt odizolowany od świata stara się wyłapać to co ma miejsce naprawdę. Co jest trudne, cholernie trudne, słysząc coś czego nie powinno się słyszeć. I to nie jest choroba psychiczna, a defekt, defekt organizmu do którego przyczynił się ogrom analfabetów, głupców mających jeden i taki sam cel w swoim życiu, głupców… Read More »

Z rozmyślań na kacu

Z rozmyślań na kacu

Nauczani aby nie nazywać rzeczy po imieniu zaczynamy gubić znaczenie słów. Przytłoczeni przez znaczeniowy absurd nie dostrzegamy tego co nas otacza. Podświadomość już nie alarmuje nas, że po raz kolejny jesteśmy manipulowani. Podświadomie/nieświadomie przez też zmanipulowanych nieudolnych manipulatorów zaczynamy nazywać gówno mianem brązowej papki. Bo tak jest przecież przystępniej, delikatniej. A gdy jednak pokusimy się… Read More »

Zagubiony sms

Momenty, które uleciały bezpowrotnie nie powrócą. To oczywistość bez której ten tekst mógłby się obyć, stwierdza Nikt. Bycie dużym dzieckiem stanowi nie lada wyzwanie w świecie pełnym zagubionych dorosłych, w którym łączyć się można ze sobą tylko przy wykorzystaniu cholernych nierzeczywistych niebytów. Twarzoksiążka zastąpiła uchylone okno, a wątpliwie mądrytelefon płuca pełne powietrza. Jeszcze przed kilkoma… Read More »

Tyle straciłem…

To działo się w ciągu dnia, w którym czas przestał istnieć. Spóźniony… Lecz czy można być spóźnionym w przestrzeni bez czasu? Nikt idzie, Nikt kroczy. Głowę ma pochyloną w dół bo i na co tu się dookoła patrzeć? Na te nic, tak samo jak jego, nieznaczące twarze? Nikt na tyle na ile może oszczędza swój… Read More »