Archiwa tagu: nikt pisze

Willie

Willie

W końcu podoba mi się wygląd mojej strony, stwierdza Nikt. Nie jest ani przesadzony, a ani tym bardziej zbyt minimalistyczny. Wręcz miło po niej skakać. I choć wciąż strona nastawiona jest na słowo to z pewnym, co prawda niewidocznym, ale odczuwalnym umiarem. Tylko o czym tu teraz pisać? Skąd czerpać pomysły? Bo w końcu, aż… Czytaj dalej »

Recenzja własnego tekstu

stoszapisanychkartek

Wybudzony ze snu o zbyt wczesnej porze Nikt od razu stwierdził, że ma miejsce dzień, w którym powinien skupić się na słowach, powinien zasiąść lub też się położyć i zawalczyć z tekstem. Treść porannego, wyrywającego ze snu sms’a stanowiąca pierwsze, wzięte na klatę tego dnia, słowa przyczyniła się do jednoznacznego, w pewnym stopniu zaskakującego, stwierdzenia:… Czytaj dalej »

Córka Marnotrawna – Jeffrey Archer czyli książka, której mogłoby nie być.

Córka Marnotrawna to druga, choć początkowo była trzecią(ale to temat na oddzielny wpis, którego i tak nie będzie), z trzech książek autorstwa Jeffrey’a Archera będąca częścią trylogii opowiadającej o życiu rodziny Rosnowskich. Książka ta po raz pierwszy wydana w 1982 roku opowiada w głównej mierze beztroskim życiu córki polskiego emigranta Abla Rosnowskiego, Florentynie Rosnowskiej, która… Czytaj dalej »

Niebieski ekran

niebieski ekran

Ej, czy może być piękniej? Październikowa noc pełna blasku… Tymi słowami niejaki Łona rozpoczyna Balladę o szlachetnych czorcie. I na tym kończy się, jeśli chodzi o ten wpis, odwoływanie się do twórczości Łony i Webbera. Nie będzie już też żadnych cytatów. Od, ten fragment po prostu wpadł Nikomu do głowy kiedy myślał jak rozpocząć opis… Czytaj dalej »

Duch tekstu

ghostwriter

Dobry tekst powinien mieć ducha, wyczytał kiedyś Nikt. Dobry tekst powinien być napisany podczas jednego podejścia (oczywiście później można go poprawiać). Powinien być ciągiem myślowym, przeniesieniem na papier jednego, konkretnego pomysłu, jednej idei. Tylko, że tak nie da się napisać wszystkiego. Niektóre teksty wymagają pokory, samodyscypliny, cierpliwości jak i na nowo odtwarzania we wnętrzu autora… Czytaj dalej »

Z życia wzięty koniec świata

koniec świata

Świat się kończy, a raczej podobno skończył się 23 lub 24 września 2017 roku, Nikt dokładnie nie pamięta. W sumie to świat skończył się już po raz któryś i ma skończyć się znowu, ale teraz proces końca ma trwać, zgodnie z tym co twierdzi jakiś jeden niedouczony uczony, całych siedem lat. I on się chyba… Czytaj dalej »

Z rozmyślań na kacu

Z rozmyślań na kacu

Nauczani aby nie nazywać rzeczy po imieniu zaczynamy gubić znaczenie słów. Przytłoczeni przez znaczeniowy absurd nie dostrzegamy tego co nas otacza. Podświadomość już nie alarmuje nas, że po raz kolejny jesteśmy manipulowani. Podświadomie/nieświadomie przez też zmanipulowanych nieudolnych manipulatorów zaczynamy nazywać gówno mianem brązowej papki. Bo tak jest przecież przystępniej, delikatniej. A gdy jednak pokusimy się… Czytaj dalej »

Fotograf

Za godzinę będzie padać, oznajmił ten który kiedyś miał afro, ale to afro ściął stając się jednym z wielu. Za godzinę będzie padać bo niebo jest nieruchome, a tlenu w powietrzu jakby w ogóle nie było. Za godzinę będzie padać bo wczoraj padało, a historia przecież lubi się powtarzać. Co najmniej do takich wniosków dochodzi… Czytaj dalej »

Tyle straciłem…

To działo się w ciągu dnia, w którym czas przestał istnieć. Spóźniony… Lecz czy można być spóźnionym w przestrzeni bez czasu? Nikt idzie, Nikt kroczy. Głowę ma pochyloną w dół bo i na co tu się dookoła patrzeć? Na te nic, tak samo jak jego, nieznaczące twarze? Nikt na tyle na ile może oszczędza swój… Czytaj dalej »

Melodie, dźwięki, słowa

Słowa o niczym

Cała masa ludzi. Wszyscy wydawać by się mogło, że zgromadzili się w tym samym celu. Stoją, podskakują, krzyczą, śmieją się. Cała masa ludzi pod sceną na której jest jeszcze kilka dodatkowych osób, gwiazd, postaci podobno ponadprzeciętnych. Na scenie są twórcy, kreatorzy, prekursorzy, którzy coś tam grają, coś mówią, coś śpiewają. To dla nich, to przez… Czytaj dalej »