Roszczenia

przez | 24 stycznia 2019

Cześć, tu znowu Nikt. Dawno tutaj Nikogo nie było. Ale jednak pojawił się ponownie. Nikt to dwudziesta piąta osobowość.

Nikt był dziś, choć nie, był wczoraj na filmie. Filmie, w którym jeden z bohaterów miał dwadzieścia cztery osobowości. I to by było na tyle w kwestii wyjaśnienia zdania dotyczącego dwudziestej piątej osobowości.

Nikt dawno nie pisał. Tym bardziej nie pisał dawno o tak później porze. Dziś, tylko, czy słowo: „dziś”, nie wiąże się ze słowem: „dzień”? Bo jeśli się wiąże to słowo: „dziś” będzie tu nietrafionym słowem. Bo teraz jest noc. Skraj daty poprzedniej, z datą obecną. Ot, pierdzieli teraz od rzeczy Nikt. I to doskonale wie. Ale przy okazji zaznacza też, choć to chyba nie odpowiedni akapit, do tego typu zaznaczeń, że w tym tekście nie pojawi się grafika. Bo nie. I już!

Nikt od dawna nie pisał, bo nie pisał. Choć też z drugiej strony przytłoczyły go wszechobecne roszczenia. Roszczenia osób na co dzień otaczających Nikogo. I to roszczenia, które powoli sprawiają, że Nikt nie czuje się już jak człowiek, a bardziej jak psowaty w czasach średniowiecza.

I stwierdza teraz Nikt, że każdemu się należy tylko nie jemu. Stwierdza też, że ludziom odbija z niejasnych do końca względów doprowadzając do tego, że nie widzą oni tego, że druga osoba, która stoi obok nich to nie tylko dodatek pozwalający im błyszczeć na tle tej właśnie dodatkowej osoby, która to szarością aż emanuje.

I dlatego też Nikt sobie tak teraz myśli, że może fajnie byłoby ot tak, z miejsca, bez jakiejkolwiek zapowiedzi zniknąć. Wyjechać i się do nikogo nie odzywać. Do nikogo z obecnie znanych Nikomu osób, bo te osoby to ciągle czegoś żądają nawet nie pytając, czy Nikt czegoś potrzebuje.

Więc może by tu tak się spakować i zniknąć? Poszukiwań nie będzie. Nikt zostawi kartkę. Poszukiwań też nie będzie dlatego, że Nikt ma już swoje lata. Poza tym Nikt już bytował w przestrzeniach innych, niż ta obecnie go otaczająca. Choć ze strony kolejnej są też i inne przestrzenie. Więc może Tajlandia? Jest tam podobno tanio. Podobno za pięćset złotych miesięcznie żyć tam można jak nie człowiek, a wręcz król. Bo przecież królowie to istoty niemalże boskie. Co nie? Nikt chyba ma w tej materii rację? Zgodzisz się czytelniku?! A wiesz co. Nikt ma tu rację, bo to jego blog! To ty tu nie masz racji! I już!

Więc może Tajlandia… No niby lot w tę i z powrotem to podobno koszt dwóch i pół tysiąca złotych. Nikt ma oszczędności więc i jutro może wylecieć. Choć co prawda przecież nie musi wracać.

No i też Nikt może pracować zdalnie. Aby Internet był. Bo jak będzie to i po kilku kroć dane mu będzie co miesiąc żyć jak niemalże bóg.

Tylko co wówczas stanie się z tymi, których Nikt zabawia na co dzień, czy też od czasu do czasu? No co? Czy znajdą sobie kolejnego wszystkoroba, który milczy? O. No właśnie. Milczenie nie jest złotem, stwierdza teraz Nikt. Milczenie jest ciszą, a cisza czasem bywa niemym krzykiem. Bo i krzyczeć momentami Nikt ma ochotę, ale wie, że krzyk nic nie zdziała. Więc może Tajlandia…

A niech Ci wszyscy dookoła Nikogo się zajmą sobą. W końcu to potrafią najlepiej. A Nikt się tego nauczy. Nauczy się dbać tylko i wyłącznie o swój tyłek, bo naprawdę momentami, kiedy roszczeń jest zbyt wiele, aż ma ochotę się po prostu wstać i wyjść.

No i to by mogło być na tyle, ale jeszcze jakieś słowa Nikt ma ochotę dopisać. Nikt lubi tę małą, miękką klawiaturę, którą zbyt rzadko używa. A Nikt ochotę ma opisać to, że ciężko mu pojąć to jak działają ludzie, to jak bardzo roszczeniowi oni są, i jak też bardzo niedookreśleni w tym co mówią. I Nikt stwierdza też, że chyba nie warto się starać, bo starania jakie by nie były pozostaną niewidoczne, no chyba, że będą spektakularne, ale czy naprawdę spektakularnym nie byłoby spakowanie walizki, zakupienie biletu i wylot do Tajlandii?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *