Co po debiucie usłyszy pisarz?

By | 5 marca 2018

Marzy ci się napisanie i opublikowanie książki? Świetnie! Ten wpis jest właśnie dla ciebie.

Jeśli, w końcu jedno z dwudziestu wydawnictw do których postanowiłeś przesłać tekst stanowiący niewątpliwy przejaw twojej kreatywności, odpowiedziało godząc się na współpracę najprawdopodobniej będzie dane ci zadebiutować w druku. Wiedź jednak, że wiązać się to będzie z masą problemów i niewielką ilością rzeczy dobrych, czy przyjemnych, ale nie o nich tu teraz. Tu i teraz ma być o słowach, czy też zdaniach, które ty jako wschodząca gwiazda lokalnej literatury będzie miała okazję usłyszeć.

1. „Sam to napisałeś?”
Niedowierzanie związane z tym, że ni stąd ni zowąd zadebiutowałeś w druku może doprowadzić do tego, że ktoś skieruje w twoją stronę ów pytanie. Możesz, ale wcale nie musisz udzielać na nie odpowiedzi. Nikt udzielił: „Nie. Ściągnąłem ze strony sciagnijopowiadanie.com i sprzedałem” – odpowiedział.

2. „Gdzie egzemplarz autorski z dedykacją dla mnie?”
To pytanie to absolutny hit. Nikt gwarantuje, że niejednokrotnie dane ci będzie je usłyszeć. Każda osoba, którą znasz może się okazać tą, która je wypowie. Wynika to głównie z natury ludzkiej przejawiającej się tym, że ludzie myślą o sobie jako o osobach szczególnych i niepowtarzalnych, jak i tym, że nikt nie bierze pisania na poważnie, a raczej jako dochodowe hobby.

3. „Ile ci zapłacili?”
No właśnie… Dochodowe hobby to nie do końca trafne określenie, bo nie za każdy tekst dostaniesz pieniądze (serio!). Wiedź jednak, że otaczający cię ludzie, którzy nierzadko przez całe swoje życie nie kupili ani jednej książki myśleć, ba!, oni wręcz twierdzić będą, że już sama publikacja danego tekstu jest dla ciebie niezwykle lukratywnym, pod kątem finansowym, przedsięwzięciem. Uwierz mi. Na pewno kilka osób zapyta się o to ile na tym zarobiłeś. Jeśli chcesz z miejsca uciąć dyskusję dotyczącą finansów odpowiedź pytaniem: „A ty ile zarabiasz?”

4. „Gratuluję.”
Ot, puste, nic nieznaczące, po prostu będzie padać. Nie unikniesz tego. Ludzie chcą być grzeczni i niby dobrze wychowani.

5. „Ale to mądre.”
To stwierdzenie powiązane zostać może z pytaniem dotyczącym tego czy sam napisałeś dany tekst. Raczej nie powinieneś nastawiać się na to, że stwierdzenie: „ale to mądre” słyszał będziesz nagminnie. Czytelnicy (o ile tacy w ogóle będą) nie lubią się przyznawać do tego, że ktoś napisał coś wykraczającego poza ich zakres wiedzy.

6. „Gdzie ten twój wierszyk?”
Prawdopodobieństwo usłyszenia tego pytanie jest tak duże jak wdepnięcie w psie gówno przy pierwszych roztopach. Ludzie nie rozróżniają prozy od poezji, a ów pytanie możesz usłyszeć od kogoś kto przez Nikogo określany jest mianem osoby głupio-mądrej.

7. „Ale z ciebie poeta, tylko głowa nie ta. He, he, he.”
Ot, taki żarcik. Oklepany, prosty, często słyszany. Nie ma sensu z nim walczyć. On nigdy nie zginie.

PS.
Pod tym linkiem dostępna jest jednak z pierwszych recenzji opowiadania pt: „Show na żywo” które Nikt opublikował pod zmyślnym pseudonimem. Zapraszam. Polecam…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *