Wizyta w kościele podczas świąt

Kościół

By | 26 grudnia 2017

Święta to czas w trakcie którego nawet najbardziej zagorzali katolicy, tacy jak chociażby Nikt, decydują się na wizytę w kościele, a biorąc pod uwagę ich wątpliwe obycie dotyczące sposobu zachowania się w „świątyni” istnieje spore prawdopodobieństwo popełnienia wręcz karygodnego, niewybaczalnego nawet przez „stwórcę najwyższego”, błędu. Stąd też Nikt bogatszy o doświadczenie nabyte podczas wizyt w dwóch kościołach w ciągu dwóch tygodni radzi:

1. Zachowaj powagę
Kościół to nie miejsce schadzek, rozmów i opowiadania sobie żarcików. Kościół to miejsca dla poważnych ludzi, przybierających poważne postawy, w końcu Kościół to miejsce dla ludzi, którzy raz na siedem dni trzeźwieją, zakładają najlepsze ciuchy by zaprezentować się ogółowi.

2. Załóż odpowiedni strój
Choć podobno szata na nie zdobi człowieka to wiedz, że jeśli ubierzesz się odmiennie względem ogółu zostaniesz wskazany palcem, a tego przecież nie chcesz. Zły ubiór, choć podobno takie stwierdzenie, w języku prawdziwego katolika nie istnieje, określany jest mianem grzechu!

3. Ustąp miejsca osobie starszej bądź matce z dzieckiem
W Kościele występuje hierarchia zajmowania miejsc siedzących. Oczywiście to hierarchia nigdzie niespisana w przeciwieństwie do wielu religijnych książek. W pierwszej kolejności pierwszeństwo zasiądnięcia posiadają osoby starsze(emeryci, renciści). Na drugim miejscu są kobiety z małymi dziećmi, za nimi kobiety bez dzieci, a dopiero na samym i to szarym końcu znajdujesz się ty. Zapamiętaj te trzy punkty bo w innym wypadku zostaniesz pożarty przez miłujących innych jak siebie samego katolików. Nie chodzi tutaj dosłownie o kanibalizm, ale o pożarcie przy wykorzystaniu spojrzenia.

4. Nie ściągaj kurtki nawet jak ci gorąco
Kolejna niepisana zasada obowiązująca w polskim Kościele. „Masz się męczyć w tym w czym przyszedłeś”, usłyszał ostatnio Nikt po tym jak ściągnął kurtkę. Chyba nic dodać, nic ująć.

5. Nie patrz na zegarek
Bo to tak nieładnie, bo to grzech. W końcu jesteś w Kościele. Przyszedłeś tam dla wyższego celu i nawet to, że wrzuciłeś dychę do koszyczka przepełnionego monetami nie upoważnia Cię do tego aby zerkać na zegarek.

6. Udawaj, że rozważasz, myślisz, kontemplujesz
Tak, udawaj bo to fajnie wygląda, a inni, ci po bokach jak i ci z przodu i z tyłu patrzą, a to przecież często też dalsza rodzina, znajomi, czy znajomi rodziny. Pochylaj więc głowę, udawaj strudzonego w swojej kontemplacji. Nie wiesz czym jest kontemplacja? Eh, to no udawaj strudzonego w swoim ubogacaniu się w wierze!

7. Wyprzedzaj pozostałych uczestników imprezy
Schemat mszy jest zawsze taki sam. Nie ma znaczenia czy jesteś na mszy z okazji Bożego Narodzenia, Wielkanocy, chrztu czy pogrzebu – każda msza wygląda tak samo. Więc wykaż się, pokaż współuczestnikom biesiady, że wiesz o co w tym wszystkim biega, że wiesz kiedy wstać, kiedy siąść, kiedy przyklęknąć, a kiedy dłużej poudawać, w pozycji zazwyczaj klęczącej, skupienie.

PS.
Jakiś rok temu zacząłem pisać na tym blogu. Wiem, że idzie mi coraz gorzej i, że nie ma osoby, która wyczuwałaby nawet drobną nadzieję na zaistnienie poprawy za co oczywiście Nikt przeprasza i odsyła też do: Jak przetrwać święta
Tak, wiem, że trochę późno publikuję tego typu teksty, ale, eh, dziwnie to zabrzmi, nie było kiedy…
I mam też nadzieję, że niczyich uczuć nie uraziłem 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *