Szum

Szum

By | 13 września 2017

Słysząc dźwięki których niema, Nikt odizolowany od świata stara się wyłapać to co ma miejsce naprawdę. Co jest trudne, cholernie trudne, słysząc coś czego nie powinno się słyszeć. I to nie jest choroba psychiczna, a defekt, defekt organizmu do którego przyczynił się ogrom analfabetów, głupców mających jeden i taki sam cel w swoim życiu, głupców jak jeden mąż dążących do sprzedaży własnego Ja za kilka miedziaków.

W chwilach w trakcie których cisza nie jest ciszą, a buczeniem czy szumem jest się bezradnym, stwierdza Nikt, jest się bezradnym kretynem niemogącym zrobić zupełnie nic.

Każdy cholerny dźwięk, każdy cholerny odgłos sprawia ból, dyskomfort, cierpienie. Nadwrażliwość na bodźce z zewnątrz przyczynia się do irytacji, a ta do bezradności na zaistniałą kolej rzeczy.

Nikt kiedyś zastanawiał się po jakim czasie, po zakończeniu czegoś co zakończył, będzie w stanie czerpać radość z muzyki. Czy minie miesiąc, dwa, a może trzy? Tylko czy, w ogóle, będzie znów swobodnie mógł czerpać radość z dźwięków kiedy za rogiem czai się potwór zwany przeszłością spędzoną w czarniej dupie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *