Recenzja

Recenzja o niczym

By | 10 sierpnia 2017

Czy da się stworzyć recenzję miejsca nigdy go nie odwiedzając? A jak jest z usługą? Czy można ją zrecenzować nie skorzystawszy z niej? Nie, zdecydowanie nie, stwierdza Nikt, choć w jego otoczeniu są ludzie, którzy twierdzą, że jest to możliwe.

Osoba, która twierdzi, że jest to wykonalne nigdy nie napisała żadnej recenzji. Ba, ona uważa, że Nikt na tym blogu zarabia 10 tysięcy złotych miesięcznie i ma podpisane umowy to gwarantujące. No cóż, tak to bywa. Tylko czy aby na pewno nie dałoby się napisać recenzji nie doświadczając recenzowanego tematu na własnej skórze?

To da się zrobić. To da się zrobić. To da się zrobić. To da się zrobić. To da się zrobić. To da się zrobić. To da się zrobić. To da się zrobić. Da się stworzyć recenzję bez doświadczenia tego czegoś o czym chcemy napisać.
Kurczę, to jednak tak nie działa choć podobno kłamstwo tudzież nieprawda systematycznie powtarzana sprawia, że w końcu dajemy wiarę bombardującym nas z każdej strony słowom.

Choć z drugiej strony Nikt usłyszał kiedyś od osoby zupełnie mu nieznanej. Usłyszał to od osoby, której pewnie by nawet teraz nie poznał na ulicy, że jego znajoma prowadzi bloga turystycznego publikując na nim własne recenzje miejsc w których nigdy nie była. Czyli jednak można, stwierdza teraz Nikt, a jego teza z pierwszego akapitu tekstu staje się teraz niewłaściwa. Cóż począć… Może po prostu Nikt się na tym nie zna? Może jest w głębokim błędzie? Tylko jak taka recenzja jest tworzona? Jak powstaje? I czy w ogóle warta jest tego, aby się z nią zapoznać?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *