O dwóch takich, którzy robią ligę letnią w Las Vegas

NBA Summer League

By | 19 lipca 2017

Las Vegas – miejsce kasyn, miasto które podobno nigdy nie śpi, a od kilku sezonów to również miejsce, w którym rozgrywane są mecze w ramach największej ligi letniej pod szyldem NBA. Obecnie aż dwadzieścia cztery z trzydziestu drużyn NBA ma swoją drużynę w NBA Las Vegas Summer League. Liga w której występują głównie pierwszoroczniacy dopiero co wybrani w drafcie jak i zawodnicy chcący pokazać się skautom drużyn NBA jak i tym przyjeżdżającym z Europy czy Azji, jak twierdzi Warren LeGarie będący dyrektorem wykonawczym ligi jest wiarygodnym produktem, który ma na celu przynieść korzyści materialne. LeGarie nie zapomina jednak, że to również show, swego rodzaju impreza zrzeszająca całą masę fanów.

Jednak nie od zawsze rozgrywki w ramach ligi letniej wyglądały tak jak teraz. Jeszcze piętnaście lat temu harmonogram meczy stanowił nie lada wyzwanie dla skautów, którzy chcieli obejrzeć grę danych zawodników. Nakładające się na siebie terminy rozgrywania meczów w różnych miejscowościach w ramach różnych lig letnich stanowiły zaporę nie do przebycia. Często zdarzało się też, że mecze rozpoczynały się o godzinach wcześniej niezaplanowanych. Jak twierdzi LeGarie nikogo ten stan rzeczy nie zadowalał dlatego też w 2004 roku powstała liga letnia w Las Vegas. Dzięki temu rozgrywki letnie stały się bardziej scentralizowane i zharmonizowane.

W pierwszym roku funkcjonowania ligi w meczach wzięło udział sześć zespołów. Spotkania rozgrywane były w Pawilonie Coxa na kampusie Uniwersytetu Nevada w Las Vegas. Nawiązano współpracę z kilkoma przedstawicielami mediów, a mecze zostały udostępnione fanom.
LeGarie i Albert Hall, współzałożyciel i obecny prezes ds. Operacji biznesowych zainwestowali z własnej kieszeni trzydzieści tysięcy dolarów. Udało im się nawiązać współpracę z takimi markami jak Saturn czy Reebok. Mimo to podczas pierwszego sezonu ligi letniej w Las Vegas nie osiągnęli zysków. Dopiero kolejne lata miały przynieść korzyści materialne.

LeGarie oraz Albert Hall(na zdjęciu poniżej po lewej) pytani o to co najbardziej wyróżnia „ich” ligę względem tej rozgrywanej w Orlando zrzeszającej osiem zespołów, zgodnie odpowiadają, że fani, których w Orlando po prostu brak jak i ściśle kontrolowany dostęp do mediów w Orlando.

LeGarie i Hall

W zeszłorocznej jedenastodniowej lidze letniej w Las Vegas wzięło udział 100 tysięcy fanów. W tym, 2017 roku, LeGaie oraz Hall szacują, że będzie ich od 120 do 130 tysięcy. Ponadto według ich szacunków 38% wszystkich kibiców stanowiły osoby z Południowej Karoliny.
Połowa meczy w dalszym ciągu rozgrywana jest w Pawilonie Coxa z kolei pozostałe mają swoje miejsce w Thomas and Mack Center o pojemności 17.923 osoby. W tym roku po raz pierwszy zdarzyło się, że wszystkie wejściówki na mecz w ramach ligi letniej zostały sprzedane z wyprzedzeniem. Tego typu zjawisko miało miejsce przy okazji debiutu Lonzo Balla w barwach LA Lakers. Ponadto mecz pomiędzy LA Lakers a Boston Celtics transmitowany na łamach stacji ESPN przyciągnął przed telewizory rekordową liczę 1,1 miliona widzów.

Zgodnie z umową zawartą pomiędzy VSL Properties, firmą LeGarie oraz Halla,a ligą wszystkie mecze transmitowane są na łamach ESPN albo NBA TV co wzbudza zainteresowanie publiczności rozgrywkami w Las Vegas. Transmisje telewizyjne nie stanowią jednak bezpośredniego zysku dla LeGarie i Halla gdyż to NBA po sprzedaży praw telewizyjnych stacjom ESPN i Turner Sports w 2014 roku za 24 miliardy dolarów w ramach większego pakietu osiąga z tego tytułu zyski.

LeGarie komentując brak dochodów ze sprzedaży praw telewizyjnych mówi, że czasami wielkie nagrody nie przychodzą w tym życiu, a ligę którą prowadzi wspólnie z Hallem uznać należy za franszyzę NBA.
Jednak mecze w ramach Summer League to nie wszystko. To przede wszystkim, jak twierdzi LeGarie liga ludzi, gdzie oprócz głównych wydarzeń, a więc meczy z udziałem już obecnych albo i dopiero przyszłych gwiazd koszykówki prowadzonych jest cała masa zajęć dla dzieci czy młodzieży, a mając na uwadze koszt dziennej wejściówki w wysokości 30 dolarów obiekty na których rozgrywane są mecze jak i ich okolice są bez przerwy zatłoczone, a prym wśród osób, które z uśmiechem na ustach spędzają tam czas są przede wszystkim właśnie dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *