Niedoczekanie

tytuł o niczym

By | 21 maja 2017

Trzech ludzi i dwie kawy. Jedna rozmowa. Dyskusja o niczym.
Wyczekiwanie tego z niedokończonym afro na coś o czym już zapomniał. Pytanie o to czym jest BFF. Nic, zupełnie nic ciekawego się tam nie dzieje. Jeden z kawą przestał już pić. Drugi połyka witaminy i wciąga kolejną dawkę kofeiny. Nic, zupełnie nic.
Aż w końcu, nie wiadomo tak właściwie skąd, Oni, Ci tamci z kawami przed sobą zaczynają kombinować, zaczynają tworzyć tytuł dla wpisu. Kreują, wymyślają. Podają kolejne określenia dla potencjalnego tekstu. Jeden mówi, że wpis powinien mieć tytuł: „Jego niedoczekanie” z kolei drugi mówi coś o tym, że tytuł powinien brzmieć: „Niedoczekanie turtla popijającego kawę” lub jakoś tak…
Oj, Nikt nie pamięta już jaki ten, który przedwcześnie przestał pić kawę, proponował tytuł. Nikt pamięta za to, że ów tytuł składał się z jednego pełnego zdania, zdania oczywistego, przez to też nudnego. Bo czy nie jest tak, że robotę w tekście robi niedookreślenie, a tytuł nie powinien stanowić zagadki często nawet nie do końca pasującej do tego co znajduje się w tekście właściwym?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *